DOMNIEMANIE NIEWINNOŚCI

W dniu 18 lutego 2013 roku przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się proces Katarzyny W., której prokuratura postawiła zarzut z art. 148§1 kk tj. zarzut zabójstwa córki Magdaleny. Wszelkie media relacjonują proces podając szczegóły ujawnione w czasie przesłuchać oskarżonej Katarzyny W., zaś przechodnie przepytywani na ulicach różnych miast z oburzeniem mówili o niej „zabójczyni” jednoznacznie przesądzając jej winę w momencie, kiedy tak naprawdę proces nie rozpoczął się na dobre, a żaden świadek nie został przesłuchany.

W związku z powyższym postanowiłam odnieść się do fundamentalnej zasady polskiego procesu karnego jaką jej zasada domniemania niewinności. Konstytucja RP w art. 42 ust. 3 stwierdza: „Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.” Zasadę tę powtarza również kodeks postępowania karnego w art. 5 § 1: „Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem.” Zasada ta oznacza, iż aby uznać kogoś za winnego muszą być stwierdzone następujące przesłanki: wina musi być udowodniona, wina musi byś stwierdzona wyrokiem i wyrok musi być prawomocny.

Konsekwencją takiego sformułowania zasady domniemania niewinności jest traktowanie oskarżonego jako niewinnego bez względu na przekonanie organu prowadzącego postępowanie. Zasada ta ma dwa aspekty:

  • procesowy – zasada ta obowiązuje we wszystkich stadiach postępowania  tj. w postępowaniu przygotowawczym i sądowym i dotyczy wszystkich organów – policjantów, prokuratorów, sądu;
  • pozaprocesowy – adresatem tej zasady są osoby fizyczne, organy administracji i władzy, organizacje oraz szeroko rozumiana prasa (radio, TV, gazety, Internet ); każdy człowiek ma prawo do dobrego imienia, w związku z czym każdy ma obowiązek powstrzymać się z podejmowaniem niekorzystnych kroków wobec oskarżonego zanim jego wina nie zostanie udowodniona; pracodawca nie może zwolnić z pracy pracownika przed sądowym rozstrzygnięciem w kwestii odpowiedzialności karnej za zarzucane mu przestępstwo; niedopuszczalne jest także przesądzanie w materiałach dziennikarskich kwestii odpowiedzialności karnej i wyniku sprawy.

Domniemanie niewinności jest tzw. domniemaniem wzruszalnym, czyli takim, które może zostać obalone przez wykazanie winy. Ciężar udowodnienia winy spoczywa na oskarżycielu (prokuratorze), zaś oskarżony nie ma obowiązku wykazywania swojej niewinności. Oznacza to, że nie można w żaden sposób zmusić oskarżonego do aktywnego działania w toku postępowania karnego. Oskarżony nie ma obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.

Wyrok prawomocny stwierdzający winę oskarżonego obala zasadę domniemania niewinności (skazanie albo warunkowe umorzenie postępowania karnego), zaś przez prawomocność wyroku należy rozumieć taką sytuację, kiedy oskarżony nie ma już możliwości zaskarżenia w trybie zwyczajnym. Wniesienie środka nadzwyczajnego (np. kasacji) nie powoduje, iż domniemanie niewinności odżywa, ale już uchylenie wyroku w trybie kasacji, wznowienie postępowania albo podjęcie postępowania warunkowo umorzonego sprawia, iż domniemanie niewinności obowiązuje na nowo.

Z zasadą domniemania niewinności ściśle wiąże się zasada in dubio pro reo określona w art. 5 § 2 kpk: Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego” Jeżeli obowiązuje zasada domniemania niewinności to oskarżonemu nie można przypisać nieudowodnionych zarzutów, zaś wszystkie pojawiające się wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego przy czym chodzi o wątpliwości, których nie da się usunąć. W tym miejscu należy zacytować orzeczenie SN z 4 grudnia 1992 r.: „Jeżeli na rozprawie zachwiana zostanie wersja oskarżenia, gdyż w świetle zebranych dowodów nie da się bez obawy popełnienia pomyłki wykluczyć innej wersji zdarzenia, aniżeli przyjęta w akcie oskarżenia – nie jest dopuszczalne przypisanie oskarżonemu zarzucanego czynu, albowiem w takiej sytuacji chroni go reguła in dubio pro reo” (z 4 grudnia 1992 r., WR 369/90, OSP 102/1992, poz. 12).

Z zasadą domniemania niewinności i in dubio pro reo wiąże się zasada ciężaru dowodu. Zgodnie z tą zasadą każdy, kto coś twierdzi ma obowiązek udowodnić swoje twierdzenia. Ciężar dowodu w znaczeniu materialnym spoczywa na prokuratorze, który ma obowiązek udowodnienia, iż oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu czyli ma obowiązek obalenia domniemania niewinności.

Wracając do sprawy Katarzyny W., która stała się podstawą moich rozważań, mogę stwierdzić, iż w jej sprawie wina została przez społeczeństwo i media przesądzona, zaś ona uznana za zabójczynię dziecka. W sprawie mogą – i pewnie pojawią się wątpliwości – które sąd rozstrzygnie na korzyść samej oskarżonej, co w konsekwencji może doprowadzić do zmiany kwalifikacji prawnej czynu z zabójstwa na nieumyślne spowodowanie śmierci czy nawet uniewinnienia. Brak świadków zdarzenia, brak innych bezpośrednich dowodów może nastręczać problemów ze stwierdzeniem znamion zbrodni zabójstwa. Decydujące znaczenie będą miały opinie biegłych w zakresie stwierdzenia mechanizmu śmierci dziewczynki. Niejasność opinii, sprzeczność, niejednoznaczność będą przemawiały na korzyść oskarżonej, zaś prokuratura będzie musiała podjąć wszelkie działania aby obronić zarzut zabójstwa.

Jednak dopóki wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem skazującym nie można o Katarzynie W. mówić jak o zabójczyni, bowiem takie twierdzenia stanowią naruszenie zasady domniemania niewinności. Katarzynę należy traktować jako niewinną. Może to się wszystkim nie podobać, ale zasada domniemania niewinności została nie bez powodu ustanowiona. Ma chronić dobre imię i cześć każdego, komu został postawiony jakiś zarzut, zwłaszcza że czasami zarzut popełnienia czynu może być niezasadny, zaś sprawa karna może zakończyć się wyrokiem uniewinniającym.

Dodaj komentarz...

*


+ 2 = dziesięć